• Listopad 15, 2011

Łukasz Międzynarodowym Mistrzem Polski K-1

Łukasz Międzynarodowym Mistrzem Polski K-1

Łukasz Pławecki Międzynarodowym Mistrzem Polski K-111-13 listopada w Gdańsku odbyły się Międzynarodowe Mistrzostwa Polski K-1, Łukasz Pławecki zdobył złoto wygrywając 3 walki przez nokaut, ponadto otrzymał tytuł najlepszego zawodnika turnieju! Finałowe walki można było obejrzeć na CANAL+. Relacja w środku.

W pierwszej walce Boom Boom pokonał przez KO Litwina – Nerijus Urbonas. Około 20 sekundy, pierwszej rundy, Łukasz znalazł lukę w gardzie przeciwnika i trafił mocno prawym krzyżowym. Litwin długo nie podnosił się z ringu, leżał bez ruchu i potrzebował pomocy medycznej.

Druga walka skończyła się w drugiej rundzie. Od samego początku pojedynku, przeciwnik – Jakub Sadowski (Triada Piekary Śląskie), został przełamany przez mocne uderzenia Łukasza. Jednak ambitnie się bronił i nie chciał upaść. Dopiero dwa mocne uderzenia na wątrobę i prawe kolano na głowę posłało go na deski, po czym sędzia przerwał walkę.

Trzecim rywalem Boom Booma był Janusz Pawlikowski (PSSW TOM CENTER Piotrków Tryb.), zawodnik o bardzo wysokim wzroście jak na tą wagę (około 190cm). Walka była początkowo trudna dla Łukasz, ze względu na różnicę wzrostu, ale przewaga fizyczna zadecydowała, i z rundy na rundę było widać że nowosądeczanin wygrywa walkę. Początkiem trzeciego starcia Łukasz trafił lewym kolanem w brzuch przeciwnika, który upadł na deski. Sędzie go wyliczył, i pozwolił walczyć dalej, jednak takich okazji się nie marnuje i po szybkiej serii ciosów przerwano walkę. Statystyki wyglądały nieźle – 3 walki = 3 nokauty.

Pozostał już tylko finał. Była to 4 walka naszego zawodnika, stoczona w dwa dni. Przeciwnik Aap Vels (SK Tugev-Tahe Estonia) wcześniej stoczył 2 pojedynki, czyli był mniej zmęczony, i w dodatku wygrał obydwie przez nokaut, co zapowiadało prawdziwą bitwę w ringu. Pierwsza runda była wyrównana, Estończyk mocno bił ciosami sierpowymi, ale mało z nich dochodziło do celu. Boom Boom okopywał nogi rywalowi, i atakował agresywnie kolanami. Przewaga była nieznaczna, jednak przeciwnik mocno się zmęczył za to Łukasz nawet nie stał do końca przerwy w narożniku. W połowie rundy mocne kopnięcie na głowę powaliło Estończyka, który został liczony, walka była kontynuowana. Minutę później Łukasz trafił lewym kolanem w brzuch rywala i ten upadł po raz drugi, na jego szczęście był już gong kończący rundę. W ostatniej rundzie Łukasz całkowicie zdominował przeciwnika, co dało mu zdecydowane zwycięstwo.

Po wszystkich walk, Boom Boom został ogłoszony Najlepszym Zawodnikiem Turnieju i otrzymał specjalną nagrodę. Finałowe walki były transmitowane na CANAL+. Dziękujemy za pomoc w przygotowaniach sponsorom: firmie Duet i Nitus oraz Bogdanowi Zającowi z firmy Dromader za pomoc w wyjeździe. Dziękujemy, to nasz wspólny sukces!